poniedziałek, 27 października 2014

Jesienny spacer.



Skoro w końcu mój Internet znów śmiga bez szwanku, podzielę się z Wami porcją październikowych zdjęć.
Mam nadzieję, że Wasza jesień jest równie wyjątkowa, co moja!







 Przy okazji pochwalę się nowymi butkami, w których odkąd pogoda się zepsuła śmigam codziennie.
Są bardzo wygodne, lekkie i cieplutkie.
Łatwo je wyczyścić i co dla mnie w tej chwili najważniejsze- bezproblemowo się je zakłada, co jest zbawienne, kiedy ma się malutkie dziecko i zwykle tylko jedną wolną rękę.
Języki mogłyby być minimalnie dłuższe, ale to wszystko, co mam im do zarzucenia.
Występują też w innym wariancie kolorystycznym.
Na żywo prezentują się znacznie lepiej niż na zdjęciach, co mnie zaskoczyło.
Plusem jest też bardzo niska cena.
Możecie kupić je TUTAJ



Wyprzedaż! Solidne ocieplane trapery Glany /SP ka137 pn3x0/ Black
Pozdrawiam Was ciepło.

PODPIS

Słowo po [kolejnej] przerwie.



Ostatnio dużo u mnie problemów z internetem, przeglądarką i brakiem czasu, ale w końcu jestem.

Kostar MM42 (kolor: granat/kwiaty, typ: Specjalistyczne)

Gaia 051 (kolor: koralowy, typ: Specjalistyczne)

SANJITA Komplet: satynowa koszulka ze sznurowaniem + stringi

Dzisiejszy wpis będzie krótki i tematyczny, ale myślę, że może się przydać.

W ostatnim czasie szukając staników do karmienia piersią natknęłam się na sklep www.ulubionabielizna.pl i przepadłam.

Znalazłam wreszcie sklep, który oferuje sporo naprawdę bardzo ładnych wdzianek odpowiednich zarówno dla mamy jak i zwykłej kobiety.
Przekonują mnie różnorodne wzory, ładna oprawa strony i przede wszystkim przyzwoite ceny.

Jakość produktów, które mam już u siebie również mnie zadowala, dlatego jeżeli szukacie czegoś podobnego do swojej szuflady, to serdecznie polecam!


PODPIS

środa, 17 września 2014

Ciuszkowe przemyślenia.

Moje życie zdominowało całkowicie macierzyństwo.
Żyję moim synem, marzeniami o drugim dziecku, przyszłości.
Nawet momenty trudniejsze do zniesienia fizycznie, jak nieprzespane noce, są niczym przy ogromie pozytywnych uczuć, które każdego dnia mi towarzyszą.

Z tego wszystkiego coraz bardziej mam głowę w chmurach, zastanawiając się, kiedy uda się zrealizować nasze plany, czy będę miała drugiego syna, czy córkę.

Mimo, iż do pewnego momentu marzyłam tylko i wyłącznie o synu, to teraz zaczęłam przeglądać nawet ubranka dla dziewczynek [na tej stronie można dorwać nowe i używane firmówki w fajnych cenach], co znaczy, że mam już niezłego świra na tym punkcie :).
Obecnie ciuszków dla dzieci jest wszędzie tak wiele, że można dostać oczopląsu, ciężko się oprzeć zakupom, ale dzięki temu każdy może kupić swojemu Maleństwu to, co wydaje mu się najpiękniejsze.
Sama mam pełną szafę ubrań dla synka, ale i tak co chwilę udaje mi się upolować coś nowego.
Dla siebie mogłabym nie kupować niczego- ale ubrania dziecięce to mój prawdziwy nałóg.
Ale przecież chyba każda kobieta wie, że pięknych ciuchów nigdy za wiele ;).


Bycie mamą to zdecydowanie najlepsze, co mi się przytrafiło w życiu :).



PODPIS

wtorek, 2 września 2014

Pieluszki ekologiczne.


Ekologiczne pieluszki jednorazowe XL, 34szt, 16kg+

Przyszedł czas na kolejny wpis z perspektywy rodzica.

Jeżeli chodzi o pielęgnację i higienę niemowląt, po zgłębieniu tematu zwykle widzimy wybór: pieluchy jednorazowe lub wielorazowe. Za tymi pierwszymi przemawia wygoda, za tymi drugimi- podążanie za naturą, ekologiczność i podobne czynniki. Nie ukrywam, że rozważałam drugą opcję, ale jednak szybko ją wykluczyłam.

Wczoraj jednak dowiedziałam się o istnieniu alternatywnego rozwiązania.
Mowa tu o pieluszkach ekologicznych, ale jednorazowych.
Ekologiczne pieluszki jednorazowe MUUMI MAXI 7-14kg 48szt.
Warstwa wewnętrzna tych pieluszek, dotykająca bezpośrednio skóry dziecka,została wykonana z bawełny oraz włókien kukurydzy, a ich chłonący środek- ze zmielonego papieru o konsystencji bawełny oraz małych kuleczek żelu, zrobionych z niemodyfikowanej genetycznie skrobii kukurydzianej.

Rzepy z polipropylenu są trwałe i wytrzymałe, a pieluchy posiadają wiele elastycznych elementów, ułatwiających dopasowanie.
http://pupus.iai-shop.com/data/include/cms/Muumi/PIELUCHOMAJTKI_JEDNORAZOWE_MUUMI.png
Co ciekawe, pieluszki ulegają rozkładowi w 65%, a producent podaje, że to o 40% więcej niż pieluchy jednorazowe klasyczne. Ma się to dziać w ciągu 4, a nie 400 lat, jak w wypadku tych drugich.

Cena jest stosunkowo wysoka w porównaniu do tańszych pieluch jednorazowych, ale np. w stosunku do Pampersa, nie ma wielkiej różnicy, a jeśli komuś zależy na dbaniu o nasze środowisko, na pewno będzie zadowolony.

Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam,

PODPIS

poniedziałek, 1 września 2014

Zarabiaj na pisaniu.

Witajcie!

Dziś dwa słowa o  nowym, rozwijającym się serwisie dla blogerów, który może Was wspomóc w zarabianiu realnych kwot bez dużego wysiłku.


Platforma nosi nazwę Reach Blogger i umożliwia wymianę dóbr między klientem a blogerem. Po rejestracji i opisaniu tematyki swojego bloga oraz swoich doświadczeń, masz dostęp do zleceń.
Sam wybierasz te, które Ci odpowiadają, formę zapłaty [często wchodzi w grę po prostu kasa lub forma barteru] i kwotę. Polega to na pisaniu tekstów inspirowanych na temat proponowany przez klienta.
Po przeczytaniu o stronie na jednym z blogów, które odwiedzam, z ciekawości zarejestrowałam się, bez większej nadziei na cokolwiek, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Wiadomo, że kokosów nie da się zarobić, a już na pewno nie od razu- choć jestem przekonana ,że blogerzy o większym zasięgu mają łatwiej- ale uzbierać mniejszą kwotę jest banalnie łatwo.

Jest sporo propozycji, z których praktycznie każdy może coś dla siebie wybrać. Różnorodność zleceń sprawia, że nie ma potrzeby 'sprzedawania się', by mieć z tego jakąś korzyść.

Minusem jest to,że platforma wymaga podania wielu danych, ale w grę wchodzi po prostu odprowadzenie podatków i inne formalności. Na początku ciężko też wskazać kwotę, za jaką chce się pracować, ale z czasem łatwo to wyczuć i ja jestem już na etapie dogrywania kolejnych zleceń.

Dajcie znać, co Wy myślicie o takiej formie zarobku. Może macie już doświadczenie?



PODPIS

czwartek, 28 sierpnia 2014

Big&Beautiful BFLY Butterfly Look - maskara od Astor






Zebrałam się w końcu do przedstawienia Wam tuszu Big & Beautiful Butterfly Look od Astor.imper kosmetyki
Tusz dostałam od Astor jakiś czas temu.
Bardzo spodobało mi się jego opakowanie, mimo iż jest różowe ;).

Maskara Big & Beautiful charakteryzuje się specyficzną szczoteczką, przez producenta opisywaną oczywiście jako atut.
Początkowo jest trudna w obsłudze, jednak z czasem można opanować operowanie nią i docenić jej kształt, który pozwala dotrzeć do większości rzęs w zasadzie bez większego problemu.

Nie sposób jednak nie skrzywić się na to, co tusz robi z rzęsami.
Przede wszystkim- na szczoteczce zbiera się go zdecydowanie zbyt wiele, przez co maskara skleja rzęsy.
Trzeba się długo bawić, by uniknąć katastrofy, a i tak bez rozczesania rzęs inną szczoteczką efekt jest kiepściutki, o spektakularnych wrażeniach można zapomnieć.
Po wytarciu szczoteczki przed użyciem jest nieco lepiej, ale sam fakt, że zachodzi taka potrzeba jest mocno irytujący- przecież nikt nie lubi marnować produktu.
Ponadto, opakowanie brudzi się i po czasie- co widać na zdjęciu- zaczęłam mieć problem z domykaniem go.
Mimo tego jednak zaletą tuszu jest to, że nie wysycha zbyt szybko i można dokładnie go rozprowadzić.
Trwałości również nie mam zbyt wiele do zarzucenia, jednakże pod koniec dnia zaczyna delikatnie się obsypywać, co nie wygląda estetycznie.

Żeby nie być gołosłowną, wrzucam zdjęcia, które pozwolą Wam najlepiej, bo samodzielnie ocenić, co tusz robi z rzęsami bez żadnych upgrade typu wycieranie przed/rozczesywanie po.

To samo oko przed i po pomalowaniu:


 A tutaj różnica między pomalowanym,a niepomalowanym:



I co myślicie? Dla mnie to maksymalnie 5/10. Plusy ma za intensywny kolor i brak nazbyt szybkiego wysychania, ale niestety problem zbierania się na szczoteczce nadmiaru tuszu, czego przyczyną jest sklejanie, problem z rozczesywaniem i brak efektu wow sprawiają, że do maskary nie wrócę.

Darowanemu koniowi nie powinno się zaglądać w zęby, ale cena regularna w jakiej występuje [36zł] to zdecydowana przesada, jeśli chodzi o jakość, którą za nią kupujemy.

Pozdrawiam Was ciepło

PODPIS

czwartek, 14 sierpnia 2014

INGRID Love Story- pomadka do ust w płynie.

Dawno mnie tu nie było. Wracam jednak z pełnym pędem i zapraszam na recenzję na lekki początek.

Dzisiaj dwa słowa o nowej pomadce od Ingrid.
Testowałam kolor 302 - intensywny pomarańcz. 
Ten odcień jest dosyć popularny jeśli chodzi o tegoroczne trendy pomadkowe i ja również nie mogłam się oprzeć wypróbowaniu go. 
Produkty do ust to moja absolutna słabość i choć zwykle wolę klasyczne pomadki, to ten mały, niedrogi drobiazg też zdołał podbić moje serce.

Opakowanie klasyczne dla błyszczyków do ust, posiada jednak urocze aplikacje, które nadają mu drobnej elegancji i przykuwają oko. Podoba mi się koronkowy wzorek na górnej części.



 Po otwarciu pomadki czuć delikatny słodki zapach, który jednak nie jest na tyle intensywny, by przeszkadzał. 
Aplikator jest wygodny i łatwo nim dokładnie rozprowadzić produkt na ustach. 
Jak widać 'rączka' odrobinę się brudzi.




Pomadka bardzo przyjemnie nawilża usta. 
Nadaje dokładnie taki kolor, jak ten sugerowany przez opakowanie.
Efekt mokrych i miękkich warg jest długotrwały. 
Kolor jak na tę formę konsystencji trzyma się zaskakująco długo.
Jest to doskonała alternatywa dla klasycznej szminki.



Myślę, że jeśli wahacie się nad wyborem tego produktu, nie będziecie rozczarowane. 
Ja od siebie polecam- cena jet niewielka, a jakość zadowalająca.

Pomadkę przetestowałam dzięki uprzejmości Ewy prowadzącej stronę:

Ewo, jeszcze raz serdecznie dziękuję!


Pozdrawiam Was ciepło/i wracam niebawem.



PODPIS

wtorek, 10 czerwca 2014

Summer white.

Witajcie.
Dni są takie piękne, że aż chce się oddychać.
Nie daję się przygnieść złym myślom i chłonę to, co dobre z czasu z rodziną.
Mam głęboką nadzieję, że i Was nie opuszcza dobry nastrój i promyk nadziei.
Przesyłam Wam uśmiech przez słoneczne zdjęcia- mam nadzieję, że Wam się udzieli.














top Allegro/DIY /spodnie Bershka/ szpilki Atmosphere /koszula Małego H&M.

Przypominam o ROZDANIU, które trwa na moim FANPAGE'U na Facebooku.

 Całuję ciepło,


PODPIS
Blogger Gadgets